niedziela, 29 marca 2015

#6 Chen

    Hej ;) tak jak napisałam na moim drugim blogu: BUNTUJĘ SIĘ! Nie chcę, ale muszę ;) dlatego to od Was zależy czy wrzucę kolejnego oneshota! Co musicie zrobić? Wystarczy skomentować- to motywuje! Naprawdę! Więc, już dłużej nie przedłużając, zapraszam do czytania.


         Idziesz na koncert swojego ulubionego zespołu - EXO. Już wchodzisz do środka, a twój wygląd mówi sam na siebie - twoim UB jest Chen! Tak, to była prawda. Chen podobał się Tobie odkąd tylko usłyszałaś „MAMA”. Miał w sobie to coś. Jego głos przyprawiał Cię o motylki w brzuchu, a nogi odmawiały posłuszeństwa i stawały się jak z waty.
      Właśnie zaczął się koncert. Ty oczywiście stałaś w pierwszym rzędzie. Za żadne skarby świata nie mogłaś przegapić takiej okazji. Na scenę w końcu wyszła dwunastak twoich aniołów. Czułaś, że chyba opuściłaś swoje ciało i unosisz się nad ziemią. Masa fanek, które Cię otaczały jak na zawołanie zaczęły piszczeć, co skomentowałaś wzrokiem pełnym pogardy. Po jaką cholerę drą ryje, skoro to nie ich koncert? O.o Na całe szczęście chłopcom udało się je przekrzyczeć i zaczęli śpiewać. Byłaś w niebo wzięta. Tańczyłaś, śpiewałaś i bawiłaś się jak jeszcze nigdy w życiu, a od czasu do czasu zdawało Ci się, że Chen posyła w twoją stronę ukradkowe spojrzenia.
      Koncert powoli dobiegał końca. Właśnie chciałaś sprawdzić która jest godzina, ale zorientowałaś się, że chyba musiałaś zgubić telefon, bo kieszenie twoich rurek były puste.
„Mama mnie zabije”- pomyślałaś i zaczęłaś na czworakach [inaczej się na dało przez naciskający tłum zdziczałych fanek] iść w stronę jakiegoś punktu obsługi czy czegoś do tego podobnego. Byłaś już prawie u swojego celu, kiedy to usłyszałaś, głos dochodzący ze sceny:

-Przepraszam, że przerywam, ale został znaleziony telefon. Jeśli należy on do Ciebie, to proszę wejdź tutaj na scenę. Zorientujemy się, kiedy będziecie kłamać, więc proszę wejdź dopiero, jeśli to serio może być twój telefon - powiedział lekko zakłopotany Chen.
„Co mi szkodzi?”- pomyślałaś. Przecież to równie dobrze mógł być twój telefon…
Weszłaś scenę i zauważyłaś, że oprócz Ciebie weszły jeszcze 3 fanki. Spojrzałaś na rękę swojego UB i spostrzegłaś dokładnie swojego nowiutkiego iPhona.

-To mój!- krzyknęłaś, na co pozostałe orangutany [fanki] zrobiły dokładnie to samo.
-Za chwilę to sprawdzimy, dziewczyny. Najpierw ty.- wskazał na pierwszą Azjatkę- To nie będzie trudne pytanie: jaką masz tapetę?
- EXO?- zapytała się udając głupią.
- Nope, następna.
I tak oto odpadły kolejne dwie, choć ta ostatnia była naprawdę blisko. Zgadła jaka była tapeta, ale nie wymieniła szczegółów.
-Więc zostałaś ostatnia. To samo pytanie.
-Tyjesteśmojątapetą - powiedziałaś na jednym wdechu czując, że twoje policzki oblewają się rumieńcem.
-Mogłabyś powtórzyć? Nic nie zrozumiałem.
-Eh to może zacznę od początku.- zaczęłaś- Jesteś ubrany w czarny garnitur, muchę, białą koszulę, a całe zdjęcie jest ogółem czarno-białe. Patrzysz się w lewo i posyłasz w tą stronę delikatny uśmiech. Jeśli chodzi jeszcze o jakieś szczegóły związane z telefonem, to mam na nim ponad dwa tysiące zdjęć, w tym czego twoich jest około 740. Gifów z Tobą jest tam 48. Jeszcze jakieś konkrety?- zapytałaś się.
Na całej Sali zrobiło się jak makiem zasiał, a wszystkie oczy były zwrócone w twoją stronę. EXO uśmiechnęli się znacząco.
-No nieźle! Jesteś pierwsza dziewczyną, która sprawiła, że nasz Chen nie wie co powiedzieć- powiedział Baekhyun.
-Nawet wypieków chłopak dostał!- dodał Tao i klepnął Jongdae po plecach.
Cała sala zaczęła się śmiać, a speszony Chen oddał Ci telefon którym później, za zgodą chłopców, zrobiliście wspólne selci.
     Wracałaś już do domu, kiedy odruchowo wyciągnęłaś telefon i zaczęłaś go przeglądać. Całkowicie przez przypadek weszłaś w kontakty, a tam znalazłaś nowy numer. Otworzyłaś go, a twoim oczom ukazała się notatka: „Twój Chen - zadzwoń piękna”.


1 komentarz:

  1. Wow aż nw co napisać....:) Jak tam wypiłaś o tym ile na jego zdjęć i gifów to trochę brzmiało jak by była jakaś psychiczna i miała obsesje na jego punkcie , ale chyba taki był zamiar więc już nic nie piszę .... ale nie naprawdę fajnie :D

    OdpowiedzUsuń